Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkładki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkładki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 października 2016

Heksiki 2


Witam porannie:)
Właśnie przygotowuje się do poprowadzenia warsztatów 
z "kalejdoskopów"- 
ale postanowiłam pokazać Wam, co powstało z "heksików".
Taka oto mała forma- podkładka na stół.
Albo zawieszka na ścianę.
Z ręcznie wykończoną lamówką,


A tutaj- tradycyjny sposób zszywania tak małych heksagonów
- ręcznie.
Okazuje się, że to baaardzo przyjemne i wciągające.
Zszywa się po lewej stronie, której nie będzie widać,
więc nie musi być pięknie :)


Prawa strona wygląda tak:


Oczywiście nabierze uroku po wyprasowaniu, 
przepikowaniu i wykończeniu.
A co z tego powstanie?
Jeszcze nie wiem- wciąż doszywam nowe rzędy,
wykorzystując różniaste resztki i ścinki.

***
Pozdrawiam !
Ola

środa, 18 listopada 2015

POWRÓT- czas na herbatkę


Witam wszystkich po dłuuugiej przerwie.
Częściowo zaplanowanej, częściowo zupełnie nieoczekiwanej.
***
W wielkim skrócie:
jak już wiecie, nasz  Patchwork Wrocław przy Komuny Paryskiej
we Wrocławiu został zamknięty.


Posprzątany :( ...,


resztki rozdane...,


tkaniny i wszystko inne spakowane.
Okres zamknięcia miał być krótki,
przeprowadzka niedaleka, 
przytulny lokalik na Nadodrzu czekał.

Jednak, jak to w niejednym życiu, tak i w naszym wszystko
potoczyło się inaczej.
Do Wrocławia, stacjonarnie nie wrócimy na pewno 
przez najbliższe półtora roku,
później- zobaczymy.

SKLEP powstaje internetowy- niedługo ukaże się informacja.
Będzie można kupić w nim tkaniny oraz wszelkie akcesoria do patchworku 
a także gotowe wyroby.
HAFCIARKI i maszyny do szycia - również będzie można kupić
lub umówić się na prezentację we Wrocławiu lub innym dogodnym miejscu.
KURSY szycia i PATCHWORKU- będą odbywały się "wyjazdowo",
na zamówienie, w zaprzyjaźnionych centrach kultury
 oraz w naszym gościnnym domu w Dolinie Baryczy:


Pierwsze już niedługo :)

***
Oczywiście całą sytuację odchorowałam, 
czuję się, jakbym porzuciła własne dziecko w momencie,
kiedy zaczęło w końcu stawać na własne nogi...:(
***
Marzenie o własnej Szkole Patchworku zostało
a co z tego wyniknie...?
Zobaczymy.
Przecież o tym właśnie jest ten blog.
*** 
A teraz- zapraszam na herbatkę.
Jakiś czas temu, jeszcze we Wrocławiu odwiedził mnie
fascynat herbaty.
Picia, parzenia, rytuałów, całej oprawy.
Temat okazał się fascynujący.
Poprosił mnie, abym uszyła herbaciana podkładkę
- postanowiłam uszyć trzy różne w formie, ale 
w tej samej gamie kolorystycznej.

A to inspiracja:





Wybrałam taką bazę tkanin:


Dodałam mnóstwo naprawdę malutkich reszteczek
i powstała podkładka nr 1- crazy:


Po raz kolejny przekonuję się, jak pracochłonna to technika.
Całość jest na bawełnianym wypełnieniu, przepikowana lotem trzmiela,
kiedy wszyję lamówkę- pokażę

Druga następnym razem :)
***
do zobaczenia wkrótce, Ola





wtorek, 20 maja 2014

Warsztaty patchworku - 11, 17, 18 maja


Tematem zajęć 11 maja był mini patchwork zyg-zak.
dziewczyny się jednak nieźle rozkręciły i prace
były piękne, ale czy mini?
( prace wykonane na kursie poniżej)
Patchwork można wykorzystać jako podkładkę na stół
...albo jako przykrycie do łóżeczka...




Wszystkie prace wyszły piękne, można je obejrzeć na fb
"Patchwork Wrocław"

***
Temat zajęć 17 maja to APLIKACJE
Sześcioma różnymi technikami szyłyśmy aplikacje
tego samego motywu na kwadratowych blokach- tłach,
następnie za pomocą pasków łączyłyśmy je
w całość. Następnie tylko wypełnienie,
 podszewka i pikowanie - i gotowe!


Większość wybrała motyw serca,
dlaczego?


Ale znalazł się jeden ptaszek.
A właściwie wyszło siedem!





Aplikacje najprostsze, te wszystkim znane, strzępione,
odwrotne, z szenili i wypukłe...


Coraz bardziej lubię te spotkania.
Dziewczyny są wspaniałe,
atmosfera bardzo przyjazna
- juz nie mogę doczekać się następnych.



I gotowe prace:




Pracę powyżej wykonała dziewczyna, która naprawdę
dopiero zaczyna przygodę z szyciem.


I trochę inny motyw:


...i mój ulubiony detal:


- ten sposób aplikowania sprawdza się w symetrycznych motywach,
w niesymetrycznych- zaskakuje!
***
Warsztaty 18 maja to patchwork CRAZY
z ozdobnymi ściegami


U góry moja przykładowa podkładka.
Niżej prace wykonane na kursie:


 
A tak szyłyśmy:
( oczywiście nie ja)



Dziękuję wszystkim za wspaniale spędzony czas,
pozdrawiam serdecznie, Ola
***
I oczywiście dziękuję za prezenty i życzenia imieninowe
i pyszne ciasto!

poniedziałek, 31 marca 2014

Kurs szycia patchworku we Wrocławiu- przedpremiera


W ostatnią sobotę i niedzielę zorganizowałam pierwsze kursy
szycia patchworku. Miałam ogromną tremę, ponieważ pierwszy raz
prowadziłam takie zajęcia dla nieznajomych, odpłatnie.
Na zajęcia zgłosiło się w sumie osiem pań, niektóre na oba dni,
a także dziesięcioletnia dziewczynka, która bardzo, bardzo chce szyć,
Dla niej przygotowałam podobne zadanie, ale w wersji mini.

Z mojego punktu widzenia, wszystko się udało(???), miałam oczywiście 
jakieś wpadki i popełniłam błędy.
Wiem, że przed niektórymi postawiłam naprawdę trudne zadanie
i następnym razem wyraźnie zróżnicuję zadania dla szyjących
i nieszyjących wcale.

O tematach warsztatów pisałam wcześniej, ograniczę się więc
 do relacji zdjęciowej z krótkimi komentarzami.

SOBOTA


W sobotę przygotowałam prostą zabawę kwadracikami.


Trzeba było wybrać wzór, kolory, poukładać w całość.


Może tak?


A może tak?


A to ja jako nauczycielka :


Wyłania się pierwsza praca:


Nasza najmłodsza uczestniczka, pierwszy raz przy maszynie:


Radziła sobie świetnie.


I oto, co uszyła:


Kawę i herbatę piłyśmy "w biegu",
na bułki i ciasteczka nie było czasu.


Wszystkie sobie świetnie radzą:


Pierwsza skończona praca, nic dziwnego,
 to członkini "WROCŁAW SZYJE":


Kursantka aż z RYBNIKA:


Praca najbardziej kolorowa:


Praca i kursantka, z której jestem NAPRAWDĘ DUMNA!
Absolutnie pierwszy raz przy maszynie:


Piękna praca kończona naprędce,
bo czasu nam troszkę zabrakło...


A to już sala przygotowana na niedzielę...


NIEDZIELA


Dzisiaj bawimy się paskami:


Są nowe uczestniczki:


Czasem zalegała cisza, jak makiem zasiał...


Może nie uwierzycie,
 ale swoją przygodę z maszyna zaczęła w styczniu:


Borgello urzekło wszystkich.


Prasowanie...


I już jest! A pociąg czeka, niestety,
 bo można by jeszcze coś spróbować innego...


Piękne, prawda?


Ja jestem dumna ze wszystkiego,
co zostało tu dzisiaj uszyte :)


Moje wspaniałe Panie razem prawie wszystkie:


A wszystko odbyło się tutaj : Dziękujemy!


Maszyn użyczyła nam BERNINA , Dziękujemy!
***
Dziękuję również wszystkim, którzy pomogli mi przed, po i w trakcie :)
***
Następne kursy już w Patchwork Wrocław 
na ul. Komuny Paryskiej 63A.
Tam właśnie powstanie wrocławskie miejsce 
dla patchworkowo zakręconych, I NIE TYLKO
otwarcie już niedługo!!!

pozdrawiam, Ola Klimek