niedziela, 29 grudnia 2013

Zimowe widoki



Koniec grudnia a wciąż brak zimowych bieli i błękitów.
Przedstawiam więc mój największy patchwork: 260 na 260 cm.
Cały niebiesko-szaro-błękitno-zimowy.
Mój ulubiony.
Absolutnie wszystkie materiały z odzysku.





Jest tak duży, że ciężko pokazać go w całości...




...dlatego pokazuję w detalach.

Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego nie-zimowego popołudnia.


wtorek, 24 grudnia 2013

Boże Narodzenie 2013




   Wszystkim, którzy tu zaglądają życzę WESOŁYCH ŚWIĄT !!!

                                                                         Ola

wtorek, 17 grudnia 2013

Ziarnko do ziarnka


                               90 kawałków 7.5 cm na 17 cm. Kolorowa, ładna bawełna.
                                            Jak to zrobić, żeby nie uronić ani kawałka?


                                  Pozszywałam. Co dalej? Patchwork? Podkładki na stół?


                                                           Poszewki na poduszki!
                                          Po dodaniu brzegów i spodów wyszło całe 10.


Uzbierał się cały stos:


Teraz tylko wkłady i będą gotowe.

czwartek, 5 grudnia 2013

Patchwork uszyty jakiś czas temu...







                                                          ...dla mojej przyjaciółki Jany.
                                                        Jana, jeśli tu zajrzysz, pozdrawiam.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

środa, 20 listopada 2013

Wrocławska Szkoła Szycia Patchworków

Witam wszystkich!
Jestem wrocławianką - z urodzenia i z zamiłowania - i od dłuższego czasu szukam we Wrocławiu lub okolicy jakiegoś "patchworkowego" miejsca, sklepu, galerii, wystawy, kursów.
Nic nie znalazłam, niestety.
Postanowiłam więc takie miejsce stworzyć sama.

:)

W międzyczasie skończyłam bardzo prostą w wykonaniu narzutę i poduszkę,
do teraz wyglądającą tak:









Zauważyliście w tle mój pierwszy decupage?









Szyjąc poduszkę robiłam zdjęcia kolejnym fazom jej powstawania i wszystko opisałam tworząc dokładną instrukcję jej tworzenia. Będzie to temat moich następnych warsztatów patchworkowych które poprowadzę już niedługo.


p.s. Co Wy na to?


;)   

...początki są trudne.

Witam wszystkich na moim nowym blogu,
 jeszcze takim skromnym, prostym.bo...
(patrz tytuł).

Będę opowiadać o patchworkach, trochę o Wrocławiu... 
...i troszeczkę o przepięknej Dolinie Baryczy, w której od niedawna mieszkam.
Pokażę Wam moje prace - mam nadzieję że się spodobają ;)
To jedna z nich:




Mamy wciąż jesień - więc jesiennie. 
Główny wzór w całości wykonany jest z materiałów z odzysku: 
ok. 5 starych koszul, poszewka na poduszkę, sukieneczka, ściereczka...
Taki eko, jak zdecydowana większość moich prac. 

:)

sobota, 9 listopada 2013

Poduszka, której nikt nie chciał...



Leżała biedna, potargana, brudna. 
Leżała w stercie podobnych, nikomu już niepotrzebnych, starych szmatek. 
A przecież kiedyś była piękna. Ktoś się nad nią napracował - ręcznie szyta i pikowana. 
"Uratuj mnie"- wołała. 
Kupiłam. Za złotówkę. Za drugą dostałam jej siostrę bliźniaczkę. 
Wzięłam do domu, wyprałam, delikatnie rozprułam, co nieco  wymieniłam, trochę dodałam. 
Z całą delikatnością i szacunkiem dla czyjejś dawnej pracy pozszywałam. 
Ręcznie przepikowałam. 
I oto są i będą cieszyć jeszcze długo. 




:)